Bezmyślność czy głupota

2009-04-13 19:43:54

Wypalanie traw jest u nas złą tradycją, z którą od lat zmagają się strażacy, policjanci, służby ochrony środowiska. Że ziemia się wyjaławia, a nie użyźnia, i że nie jest to żaden sposób odnawiania - wielokrotnie wypowiadali się naukowcy, przyrodnicy i ekolodzy. Mimo wielu akcji uświadamiających proceder ten jest w dalszym ciągu stosowany na większą lub mniejszą skalę.

Wypalanie traw to ogólny termin oznaczający wzniecenie ognia na obszarach nieużytków, trawiastych i uprawnych w celu pozbycia się pozostałości uschniętej roślinności.
U zarania cywilizacji stosowany był, jako jeden z zabiegów rolniczych, wciąż utrzymuje się w wielu regionach świata, tracąc jednak na znaczeniu, wraz z rozwojem techniki i kultury rolnej. Bywa również stosowany w innych celach niż rolnicze, np. jako forma profilaktyki przeciwpożarowej (w Australii i USA) poprzez usuwanie nadmiernie nagromadzonej uschniętej roślinności na terenach stepowych.
W Polsce wypalanie traw jest prawnie zabronione. Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody zabrania wypalania łąk, pastwisk, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, szlaków kolejowych oraz trzcinowisk i szuwarów. Kto nie stosuje się do zakazu podlega karze grzywny lub więzienia.
W kwietniu nasiliły się wyjazdy straży pożarnej do płonących łąk i trzcinowisk. Także ochotnicy z Nowego Warpna i Brzózek nie mają chwili wytchnienia i co rusz można usłyszeć wycie syreny wzywającej strażaków na ratunek (w drugi dzień świąt wielkanocnych dwukrotnie).
Totalna głupota (żeby nie użyć mocniejszego słowa) domorosłych podpalaczy naraża ich na utratę zdrowia a także życia.
Podczas wypalania powstaje dym, którego podstawowymi składnikami są węglowodory z benzopirenem (bardzo silnie rakotwórcze), dla ludzi kancerogenne, dla przyrody śmiercionośne. Pióropusze dymów uniemożliwiają pszczołom oblatywanie łąk. Wpływa to na zmniejszenie liczby zapylonych kwiatów i w konsekwencji obniżenie plonów roślin. Do atmosfery przedostają się duże ilości dwutlenku węgla, siarki i węglowodorów aromatycznych o właściwościach rakotwórczych.
W ogniu giną zwierzęta i ptaki, giną też ludzie, którzy próbują zapanować nad żywiołem.
Dlatego warto zastanowić się zanim podpalimy łąkę czy trzcinowisko. Już niejeden podpalacz stracił życie w płomieniach, które sam wzniecił. Następnym możesz być Ty.

tekst i zdjęcia: Mirosław Tokarski

galeria



+ dodaj swoją opinie
Autor:
E-mail:
Treść:
Wpisz kod:   

Komentarze są własnością ich twórców.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.



Komentarz pojawi się w chwili akceptacji wpisu przez administratorów!
Kanał RSS Pomoc RSS

BIP

e - Urząd

Lokalne Centrum Certyfikacji

Dziś jest: Środa 08 lutego 2012, imieniny: Jana i Piotra

IV Transgraniczne Forum Gospodarcze

GUS

Kalendarz imprez

  Luty 2012 >>
Pn Wt Śr Cz Pt So Ni
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29        

Licznik odwiedzin

1007085